Zwykle to, co odkrywamy po samodzielnych bojach, odkrył już przed nami ktoś inny, używał, nosił lub choćby tylko nosił się z zamiarem...
Blog > Komentarze do wpisu

Bądźmy szczerzy

Rym mi przyszedł dziś pewien do głowy
podczas krótkiej z kolegą rozmowy
że choć deszczyk obecnie nam siąpi
może po nas ten potop nastąpi?
Ktoś tam kiedyś uprzątnie te śmieci?
Byle tylko nie nasze dzieci. 
Bo jak mówi nam wróżka skrzydlata
tak odległy jest koniec świata. 

Niech więc o to się martwią frajerzy
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Nie wyrzekniesz się willi ni fury
ani nowej wypaśnej komóry 
niechaj zatem urocza technika
coraz szerzej radośnie nam bryka.
Niechaj rosną nam nowe fabryki
Niechaj smród w krąg unosi się dziki.
Niechaj rzeki się dalej zatruwa
a wyrobnik niech raźno zasuwa.

Niech o przyszłość się martwią... frajerzy,
bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Niech nie liczy konsument złotówki
nowe pralki kupuje, lodówki
Niech wyrzuca zużyte nasz chwat
A tak średnio co pięć lub sześć lat. 
Niech nabywa wciąż nowe bajery
szmelcgajery i komputery.
Niech się piętrzy w naturze ten złom.
Bo za progiem to już nie nasz dom. 

Niech o śmieci się martwią frajerzy.
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Czemu w domach z betonu nie śpiewa
żaden ptak, no i po co nam drzewa? 
Bo co racja, mój drogi, to racja.
Najważniejsza jest eksploatacja.
A że dzieci z wadami się rodzi
coraz więcej? A co to nam szkodzi?
Czy znamiona to ma epidemii?
Pchajmy więcej więc w żarcie tej chemii.

O te rzeczy się martwią frajerzy.
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy.

A że z radia czy z telewizora
czy porana, czy późna to pora
chłam się sączy, kalumni pomyje
Już tak było, więc znów się przeżyje
tragifarsa, to znana nam rzecz.
Weź tam Zenek i przełącz na mecz.
Podaj browar, czas wlać coś do pyska
najważniejsze są chleb i igrzyska.

Niech o resztę się martwią frajerzy
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy.

 

 

 

 

sobota, 11 marca 2017, tani1

Polecane wpisy

  • dokładnie 25 lat

    Dzieli mnie od Nagasaki To trochę tak, jakby urodzić się 1 listopada. Dziś film o Hiroszimie. I kto by kiedyś pomyślał, że potem będę miała w domu cząstkę Japon

  • Złodzieje czasu...

    Złodzieje czasu, prawdziwi złodziejekradną czas sobie, dziwnie się tak dziejeże tylko ociupinkę jeszcze tam czy tupopracują, ukradną sobie trochę snu… 

  • Na ulicy Edelweiss...

    ...kwitną róże wszystkich kolorów, ulicą Edelweiss przechadzają się leniwie bezpańskie psy. Na ulicy Edelweiss domy biedne i domy bogate stoją opierając się o s

Komentarze
2017/03/12 02:23:08
Taka prawda. Kazdy przejmuje sie tylko soba i zyje z dnia na dzien, byle tylko swiety spokoj byl i niech sie dzieje co chce. Ale co sie dziwic, niektorzy nie patrza dalej niz wlasna macica ;)
www.facebook.com/polityczniezaorani/videos/1247332602029567/
-
2017/03/12 11:49:03
Ożeż w mordkę!
Bądźmy szczerzy, każdemu
tylko "swoje" na wątrobie leży, a
mnie się marzy, aby Majewska ten
Twój tekst wyśpiewała, tak mocno
aż po ludziskach dreszcze przelezą.

Ściskam!:)

-
2017/03/12 13:43:58
Witajcie, hej!

No Ekonat, ta panienka to głupia jest ewidentnie. Ale żeby była jasność w temacie, nie popieram projektu ustawy. A z punktu widzenia Ziemi przeludnienie jest największą plagą chyba... ;). Chciałabym, żebyśmy nie musieli produkować wciąż nowych bubli i wyrzucać i wyrzucać i zaśmiecać. Wszystko to jest smutne. Meczy nie oglądam. Ostatnio trafiłam dobrą książkę, czytam w przerwach w pracy. Niestety roboty sporo, ale może to i dobrze... Chociaż czy produkcja komiksów też nie jest szkodliwa dla Ziemi? No jest... a więc człowiek sam nie jest lepszy.

Aneczko, ja nie Młynarski, ale to może i lepiej. Że nie mogę, to raz, ale drugie dobrze, że zrozumiałam swoje nie muszę". Macham cieplutko (wiosna za progiem :)
-
2017/03/13 00:37:12
w 26 ROKU pewien gość przewidział naszą teraźniejszość i uznawał ją (jako przyszłość) za optymistyczną.
Taki frajer.
-
2017/03/13 02:37:41
Żeby był jakiś pozytyw, musi być też i negatyw, Żaboćku.
Takie życie. Macham nocną porą.
-
2017/03/13 10:21:26
Dobry wiersz. I rzeczywiście, mógłby być piosenką.
Niestety, praktycznie nie ma alternatywy. Nawet, gdybyśmy chcieli, to nie bardzo możemy żyć inaczej. Nie ma w sklepach działów z napisem "Towary nieco droższe ale za to trwałe i niezawodne". Nie ma. Można tylko DOKUPIĆ gwarancję na dłuższy czas, co oznacza, że jak się badziewie popsuje, to dostaniemy nowe badziewie.
Dlatego pilnuję swojej łyżki do butów ze sklepu Zum Golden Stern, przedwojennej. Służy do dziś, choć widać, że ktoś jej używał do zmiany opon w studebakerach.

A o co chodzi z tą macicą Ekonatowi? Może nie jestem na bieżąco. Mam refleksję, że mężczyźni są uprzywilejowani. Widzą nieco dalej ;)
-
2017/03/13 18:07:14
Ciekawa piosenka, zawsze warto "satyrą kłuć" jak pisał W. Młynarski.
-
2017/03/13 23:11:46
Tani,
Mnie w zasadzie bardziej przeraza ogolne oduraczenie i celowa dezinformacja calych spoleczenstw. To marksizm kulturowy na bazie poprawnosci politycznej. Wezmy pod uwage, ze gdyby ludzie nie byli az tak otumanieni to wszystkich tych bubli by nie bylo,
bo ludziom nie daloby sie ich wcisnac. Mam tu na mysli nie tylko te fizyczne buble. Przyklad mamy chocby w ostatnim gosowaniu za CETA.
Podczas gdy wszyscy zajeci byli macicami, nasi rzadzacy, ktorych narod z wlasnej woli wybral, decydowali o tym, czy wielkie korporacje beda mogly wciskac nam jeszcze wiecej bubli. Wszystko to konsekwencje naszych, jakby nie patrzec, swiadomych wyborow.
A skoro ludzie calkiem swiadomie podejmuja takie bublecyzje to moze swiadczy o tym,
ze najwiekszy bubel lezy jednak gdzie indziej.
Alternatywa zawsze jest, od nas zalezy, czy ja dostrzezemy. Polecam videoblogi
p. Kudlinskiego na yt, on nie ma problemu z zyciem wśród bubli. No, przynajmniej nie na własnym podworku.

Witaj Alex, milo Cie widziec u Tani na blogu :)
niektorzy mezczyzni pomimo bycia mezczyznami tez nie widza dalej niż macica,
nie dyskryminuj ;) Tu gdzie mieszkam plec jest kwestia plynna bardziej niz nazwisko, mozna ja zmieniac dowolna ilosc razy i tylko podpisem na papierze bez konsultacji
z lekarzem lub farmaceuta ;)

Pozdrawiam wszystkich :)
-
2017/03/13 23:36:50
Alex! Powiedz, stary, gdzieś Ty był? Ileś soli zjadł?

Sad. Mój wierszyk ma kalwaryjskie zadęcie i rymy parzyste jak w starej dobrej podstawówce, ale tutaj, u siebie mogę się grzać w cieple Waszego towarzystwa i nikt mi nie powie... że zły, bo mnie lubiom tutaj, no nie? Macham.
-
2017/03/13 23:38:17
Ekonat, jeśli chodzi o CETA i siwy dym zgadzam się jak najbardziej.

View My Stats