Zwykle to, co odkrywamy po samodzielnych bojach, odkrył już przed nami ktoś inny, używał, nosił lub choćby tylko nosił się z zamiarem...
RSS
niedziela, 26 marca 2017
Echo co usłyszycie w tej pioseneczce nie jest li tylko wytworem mojej grafomańskiej dumy. Po prostu czegoś/kogoś będzie mnie również brak...
środa, 15 marca 2017
Mały nauczył się żuć gumę i puszczać balony. Jest z siebie strasznie dumny.
sobota, 11 marca 2017

Rym mi przyszedł dziś pewien do głowy
podczas krótkiej z kolegą rozmowy
że choć deszczyk obecnie nam siąpi
może po nas ten potop nastąpi?
Ktoś tam kiedyś uprzątnie te śmieci?
Byle tylko nie nasze dzieci. 
Bo jak mówi nam wróżka skrzydlata
tak odległy jest koniec świata. 

Niech więc o to się martwią frajerzy
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Nie wyrzekniesz się willi ni fury
ani nowej wypaśnej komóry 
niechaj zatem urocza technika
coraz szerzej radośnie nam bryka.
Niechaj rosną nam nowe fabryki
Niechaj smród w krąg unosi się dziki.
Niechaj rzeki się dalej zatruwa
a wyrobnik niech raźno zasuwa.

Niech o przyszłość się martwią... frajerzy,
bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Niech nie liczy konsument złotówki
nowe pralki kupuje, lodówki
Niech wyrzuca zużyte nasz chwat
A tak średnio co pięć lub sześć lat. 
Niech nabywa wciąż nowe bajery
szmelcgajery i komputery.
Niech się piętrzy w naturze ten złom.
Bo za progiem to już nie nasz dom. 

Niech o śmieci się martwią frajerzy.
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy. 

Czemu w domach z betonu nie śpiewa
żaden ptak, no i po co nam drzewa? 
Bo co racja, mój drogi, to racja.
Najważniejsza jest eksploatacja.
A że dzieci z wadami się rodzi
coraz więcej? A co to nam szkodzi?
Czy znamiona to ma epidemii?
Pchajmy więcej więc w żarcie tej chemii.

O te rzeczy się martwią frajerzy.
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy.

A że z radia czy z telewizora
czy porana, czy późna to pora
chłam się sączy, kalumni pomyje
Już tak było, więc znów się przeżyje
tragifarsa, to znana nam rzecz.
Weź tam Zenek i przełącz na mecz.
Podaj browar, czas wlać coś do pyska
najważniejsze są chleb i igrzyska.

Niech o resztę się martwią frajerzy
Bądźmy szczerzy, bądźmy szczerzy.

 

 

 

 

niedziela, 05 marca 2017
...a czasem sinawy, ale częściej wydaje się na kremowym. Książki do czytania... Książka na takim papierze objętościowym typu np. ecco book jest lżejsza. On udaje grubszy, a jest cieńszy i to wszystko dlatego. Jaka jest różnica w ciężarze można przekonać się samemu... wziąć paczkę (20-40 sztuk) książek wydrukowanych na białym, dziewięćdziesięciogramowym papierze offsetowym, a potem przenieść dla przykładu paczkę książek drukowanych na bulku lub ecco booku. Objętość i format mogą być takie same, a jaka ulga. Tylko papiery objętościowe łatwiej żółkną i, oczywiście szybciej wchłaniają wilgoć. Dla mnie to istotne, bo zwykle czytam w wannie. A co to jest 1.8? To tzw. volumen czyli pulchność papieru. Papier offsetowy, biały ma volumen 1,0, a inne, te objętościowe, spulchniane o 1,3 do 2,0. Generalnie więc mimo, że papieru mamy tyle samo, waży on mniej. Prosta sprawa.
piątek, 17 lutego 2017
Jak wiadomo mam w domu dwóch językowych kosmitów. I owocuje to często zabawnymi nieporozumieniami. Zwłaszcza, że czasy już nie te, żeby wszystkie słowa dla dzieci były jasne i zrozumiałe. Parę tygodni temu uczyliśmy się do klasówki z historii. Starożytna Grecja...
sobota, 11 lutego 2017
Rysiek zajada hamburgera... ale widzę, że idzie mu niesporo, a mówił, że głodny...
środa, 08 lutego 2017
Mały uwielbia trampolinę. To go uspokaja. Codziennie podchodzi i pyta: A teraz mogę trochę poskakać?
Pisze Newsweek o tym fenomenie, który podobno ostatnio przybrał na sile. Termin ten jest dla mnie tyleż zrozumiały, co przysłowiowa „pomroczność jasna". Ale najważniejsze były dla mnie komentarze pod tym tekstem. Otóż...
niedziela, 05 lutego 2017

Czy męczy cię kac-morderca
czy chandra zła nie daj Boże
pogadać trza trochę od serca
i to, moi drodzy, pomoże. 

Pogadać, ot choćby godzinkę
na wieczór czy w popołudnie
i lżej już Ci odrobinkę
na duszy Ci lżej, jak cudnie :)

Nie muszą to być dylematy
na miarę wielkiego kosmosu
ot zwykłe życiowe tematy
tak bez zbędnego patosu.

I fakt to niezaprzeczalny
nienużen psycholog ci, nie!
Już taki się czujesz... normalny
rozmowa pomaga – sie wie! 

 

niedziela, 15 stycznia 2017
I Taro wywołany przez chłopców poszedł bawić się w śnieżki
piątek, 06 stycznia 2017
Machnicki wynurzył się nagle z mgły z zakrętem ścieżki.
wtorek, 03 stycznia 2017
Bazar o poranku był pusty. Większość bud pozamykana.
niedziela, 01 stycznia 2017
Popołudnie było chłodne, jak cały dzień. Kilka stopni. Takie słabe 0+ Choć słońce ostro przeświecało przez chmury. Przy przystankowej budce nie stajały resztki śniegu.
sobota, 31 grudnia 2016
– Sam tak chciałeś, więc nie narzekaj, żeś biedny! – warczała ciotka, jak zwykle zaczepnie. Ale się nie dał tym razem. Spokojne chwile przed wylotem, dwie godziny po przyjeździe... A ona jakby życia nie przeżyła i czego się złości? One stale się złoszczą... Dobrze, że dała się przekąpać, ogolić.
piątek, 30 grudnia 2016
– Ot i mnie wyzerowała – sapnął do siebie. Proste stwierdzenie, chrypliwy śmiech – żadnej złości ani głupiego rozczulenia. Od wczorajszego rana nic nie miał w ustach, a i zapalić nie było co. Zaczynał się pocić, czuł słabość i bezdech... Wyzerowała...
wtorek, 27 grudnia 2016
...przed Świętami naprowadziły mnie na jakiś tor. Nie ślepy... jeszcze
niedziela, 11 grudnia 2016
Poprawia się u Taro, a u mnie na odwrót
wtorek, 29 listopada 2016
Czasem biję głową o mur, ale nagle biorę zamach... i widzę, że mur się ugina, cegły latają jak szalone i układają się same. Właśnie teraz, właśnie tak...
poniedziałek, 28 listopada 2016
Te 25 groszy postanowiłam dać drobnymi. Wysypały się monety. Zadzwoniła miedziana pięciojenówka.
niedziela, 30 października 2016

– Mamo, mamo jestem w kąpieli! To znaczy w prysznicu jestem! Tylko nie wchodź, bo jestem okropnie goły. – krzyczy Taro. 

Jutro przychodzą starzy znajomi z dziećmi. Wydrążyłam dynię i zrobimy upiorny lampion. Chyba przesadziłam, bo łapa zaczęła dokuczać mocniej, ale tak już się cieszę, że mogę znów pracować.

Robię też dyniową zupę. Potrzebny mi jeszcze tylko groszek ptysiowy do dekoracji i świeża bazylia. 

Odwiedziliśmy dziś Wujka, zrobiliśmy zakupy, graliśmy w polską odmianę shiritori ;) i choć było zimno i choć padał deszcz... a w duszach siedzą cienie, nie było źle. 

 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 18
| < Marzec 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    

View My Stats