|
Większość tego, co odkrywamy po samodzielnych bojach, odkrył już przed nami ktoś inny, używał, nosił lub choćby tylko nosił się z zamiarem...
wtorek, 15 maja 2012
Widun
Napisał wiersz. No, jeden z jego wielu widuńskich wierszy.
Z tego bije taki spokój, że warto go przeczytać nawet tym, którzy nie wierzą w poezję w nowych czasach.
wtorek, 03 kwietnia 2012
Home sweet home...
Maurycy II poczuł wiosnę... I poszedł w cug na 4 dni! A ziąb był, kot nie wraca. Oblecieli my osiedle. Nie ma cholery! Trzymała Podstolina okno otwarte, kota ni mo... Aż tu nagle, dzwoni rządczyni posesji, że go widziano. No to my, z dziecicem w te pędy...
poniedziałek, 26 marca 2012
O maszynie do pisania, serze w kanapce i osadzie z mydła na pierścionku...
Miałam wtedy mało lat. A wszystko tak dobrze pamiętam.
poniedziałek, 19 marca 2012
Dowcipów cz. II
Esperanckich, rzecz jasna. Zapraszam.
Nie lękajcie się. To bardzo miła forma agitacji. ;)
czwartek, 15 marca 2012
:) :) :)
Przyjaciółka zapisała mię na listę dowcipów esperanckich. Postanowiłam się kilkoma z Wami podzielić.
Jeśli kogoś interesuje humor międzynarodowy, zapraszam.
niedziela, 11 marca 2012
Japonia
Dziś rocznica wielkiego trzęsienia ziemi i tsunami w Japonii. Nakładem naszego wydawnictwa ukazała się właśnie druga część „Japońskiego Codziennika" Aleksandry Watanuki, w którym autorka zamieszcza m.in. relację z tamtych wydarzeń. Aleksandra była wtedy w Tokio. W książce publikujemy również zdjęcia jej esperanckiego kolegi Pana Hitoshi Kawagoe, który jako wolontariusz wielokrotnie odwiedzał region Tohoku.
niedziela, 04 marca 2012
sobota, 25 lutego 2012
Killing joke...
Była taka grupa kiedyś... muzyczna czy cóś, ale ja nie o tym. Jest ponuro, jest źle i ponuro. Więc trzeba coś zrobić. Zróbmy coś z tym. Nie mamy pieniędzy, nie stać nas na tamto, na siamto, na wycieczki zagraniczne, co gorsza, nie mamy na nie czasu. Tyjemy ze stresu, chudniemy z powodu nieodwzajemnionej miłości. Mamy midlife crisisy czy inne cholery. Nasze dzieci/rodzice/współmałżonkowie przyprawiają nas o ból głowy i vice tzw. versa. Programy w telewizji i sporo wielonakładowych pism obrażają naszą inteligencję (nie mówiąc o poczuciu humoru, bo to straciliśmy już dawno z uwagi na rzeczywistość i to, co dzieje się na świecie). Wiara zamienia się w niewiarę, męczy nas depresja. Mówi się, że to Lenin, ale nie, to Nikołaj Gawriłowicz Czernyszewski (któż go dziś pamięta, prawda?) zadał to sakramentalne pytanie. CO ROBIĆ? Więc ja nawet po zapoznaniu się z perspektywą historyczną (a raczej z jej brakiem) odpowiadam: Nie wiem. Ale... Zapraszam.
piątek, 24 lutego 2012
Potrzebna krew dla dziecka
Jeśli zaglądacie, my z Podstolim nie możemy, ale jeśli ktoś może... http://zabociek.blox.pl/2012/02/Bedzie-potrzebna-krew.html
poniedziałek, 20 lutego 2012
Jakoś nie...
– Co tak stoisz i patrzysz – pytam – martwisz się czymś? – Nie, jakoś nie... – odpowiada kobieta, która zwykle czymś się martwi, ale wyjątkowo dzisiaj jakoś nie.
wtorek, 14 lutego 2012
La zakochanych, abo i nie
Specjalnie na dzisiejszą okoliczność znalazłam utwór takiego Pana, któren to nawet ładnie śpiewa. Nie jest zbyt sławny, ale jego ojciec... Oj, ten to wymiatał.
Ale dzieciom wielkich jest ciężej i zwykle mają mniej talentu, charyzmy... albo szczęścia.
Poza tym, teraz trudniej niż wtedy. No nic to. Na teledysku są serduszka i róż i czerwień
i jest, że I’m lookin’ for love, co musi być obowiązkowo. Zapraszam Was zatem, z tzw. okazji – zuarówno tych, którzy już swoją „true love" znaleźli, jak i tych, którzy aktualnie jej szukają. Zapraszam również i Was, którzy jeszcze nie wiecie, że będziecie szukali, bo może i tacy tu zachodzą, albowiem, życie... jest niczym kuchnia...
pełne niespodzianek.
niedziela, 12 lutego 2012
piątek, 10 lutego 2012
Kilka...
Czy potraficie wymienić kilka przebojów, które uwielbiają/uwielbiali Wasi rodzice? Myślę o Podskarbinie coraz pogodniej i właśnie przyszły mi do głowy dziś ulubione jej piosenki. A że razem zaczynałyśmy słuchać popu w latach 80-tych... Oto kilka z nich.
sobota, 04 lutego 2012
Atlantido
Kilkanaście lat temu zdarzyło mi się zrobić jedno udane tłumaczenie.
Żabociek wspomina Panią Wisławę tak, a ja tak...
Nie rozumiecie esperanta... I że nie ma się czym chwalić?
Nic nie szkodzi... Mieliśmy wśród nas niejedną wielką poetkę, o tej usłyszał świat i wielu więcej nas, niżby to być mogło bez wynalazcy... dynamitu.
Nie wymyślili prochu, nie,
proch wymyślili i tak.
niedziela, 22 stycznia 2012
Miała na imię...
...Marija i aparycję dyrektorki banku w PRL-u. Przystojna kobieta... około 50-ki. Taka powinna być na stanowisku – pomyślałam i...
niedziela, 15 stycznia 2012
Zima
Przyszła i została aż do wiosny. Taki miała zamiar. Jak dawny ziemianin, który bawiąc z wizytką nie wpadał na weekend.
sobota, 31 grudnia 2011
Podstoli kupił...
Starą płytę Myslovitz. Podstoli jest bowiem na długotrwałym etapie fascynacji muzyką Polską.
Otóż więc odkryłam na nowo stare teksty. Jak wiecie stare teksty i książki wracają do nas czasem w miarę zmian, jakie zachodzą w nas i w naszym życiu, no nie? ŁoJeeezu, ale mi się palnęło. No dobra, więc zweryfikowaliśmy już nasze marzenia, prawda? A teraz na przypominajkę z Myslovitz zapraszam.
wtorek, 27 grudnia 2011
Filiżanka...
Kolejna ciekawa myśl, wyrwana z kontekstu, ale bardzo uniwersalna, więc przystosujcie ją do swoich... przyemyśleń, doświadczeń...
Dostać filiżankę herbaty, to za mało, kiedy chce się czyjegoś serca. A my szukamy. Jeśli się znajdzie, będzie Maurycym.
czwartek, 22 grudnia 2011
Podstolina i... Maurycy
Maurycy wszedł nie pukając, właściwie to przez okno. Ciemno było i chłód.
Podstolina otworzyła okno i proszę, Maurycy stał był już na pokojach. Chodził... rozglądał się.
Coś tam do siebie mruczał. Zachowywał się jednak w sposób bardzo przyzwoity.
– Nie, pomyślała Podstolina. On nie może być bezdomny.
Wobec powyższego...
czwartek, 15 grudnia 2011
Żyjemy w kulturze...
Żyjemy w kulturze obłudy, tak bardzo ona nas otacza, że trudno sobie wyobrazić inne życie.
|
Archiwum
Zakładki:
Do zaglądania
View My Stats |