Zwykle to, co odkrywamy po samodzielnych bojach, odkrył już przed nami ktoś inny, używał, nosił lub choćby tylko nosił się z zamiarem...
RSS
piątek, 19 czerwca 2015
Lato już przyszło... nie będzie go wiecznie...
piątek, 12 czerwca 2015
Myślałam, że to Murzyn śpiewa (nie będę mówić afroamerykanin, bo cholera, każdy Murzyn, jak każdy Białas może mieć różne obywatelstwo), a potem okazało się...
wtorek, 09 czerwca 2015
Więc znalazłam kolejne perły, cały sznur, a oto one...
środa, 03 czerwca 2015
...i mądrzeje. Ja nie, ale moje dziecko i ogródek. W różnej kolejności. Długi weekend. Chcę skończyć książkę i wyskoczyć za miasto. Pierwsza kolacja na tarasie wśród zieleni.
niedziela, 24 maja 2015
Perły rodzą się w płynie wbrew pozorom, bo tylko we wodzie żyją te diabelskie perłopławy. Oczywiście wydobywa się je na sucho. Czytając w wannie, staram się zatem zawsze trzymać książkę ponad powierzchnią... ;) wody... tak, to był nieudany dowcip gospodyni, a teraz do tzw. rzeczy. Często czytacie książki w kąpieli? Ja tak. Należę również do tej nielicznej być może grupy, która nie trzyma słowa drukowanego w toalecie. Zawsze mi się to kojarzy... z przeproszeniem z "totalnym rozwolnieniem obyczajowym" i równo pociętymi kawałkami gazet na drucie... Młodsi (chociaż tutaj nie ma chyba aż tak młodszych) pewnie nie mieli przyjemności. Wróćmy zatem do wanny. Na przełomie dziś i wczoraj...
piątek, 22 maja 2015
Mi pachnie... Taką babą miniogródkową jestem. To najładniejsza żywa pamiątka po moim człowieku-bibliotece, czyli mojej mamie. Nie wierzę, że przygląda się temu z chmurki, wierzę w wieczny spokój. W naszym miniogródku odpoczywam. W tym roku po raz pierwszy zakwitła wistaria. Przepiękny długi kwiat. A teraz zza okna ogłupiająco pachnie lilak meyera, bez już przekwita. Niebawem zakwitną piwonie majowe. :) Zdjęcia marnej jakości, ale tak mojopamiątkowe. Domowe :)
środa, 20 maja 2015
Mniziurski poddał mi niezły pomysł, choć dla wielu z Was będzie on nieciekawy, ale to nic. Niech on tu będzie :)
poniedziałek, 11 maja 2015
...nie napiszę, wybaczcie.
niedziela, 10 maja 2015
Była to dla mnie i ażem się popłakała (choć nierzadko jednak nie płaczę). Rzecz zadziała się na Pikniku Naukowym. No. A to za sprawą długoletniego mego kolegi (no, prawdę rzekłszy, nie tylko mego).
wtorek, 05 maja 2015
10 urodziny Taro. Śmieszna data urodzenia 5.5.5 W Japonii 5 maja to dzień dziecka. Przypomina mi się tamten czas, kiedy wszyscyśmy jeszcze byli...
wtorek, 28 kwietnia 2015
Pada, moi mili, pada dziś... od wieczora do teraz (czyli do późnego wieczora). Woda wokół... na mój ogródek woda... Więc ktoś przysłał mi link kiedyś i ja tutaj go mam, o...
piątek, 24 kwietnia 2015
Pachnący ziołami...
wtorek, 21 kwietnia 2015
Zapraszam do kolegi Coachartura, gdzie zapowiada się ciekawa zabawa.
niedziela, 19 kwietnia 2015
No, więc nie zostaliśmy na panichidę, bo było za zimno, a szkoda, chętnie bym obejrzała. I posłuchała, odkurzając niedouczony starocerkiewnosłowiański... Ale szybko przeszliśmy się tylko cmentarzem. Zawsze...

Raz przy piwie w miłym cieniu
klepiąc druha po ramieniu
Rzekł kolega do kolegi w konfidencji
Że się robi marszobiegi
I że nabył już pepegi
Czy dołączyć to do kursokonferencji?

Może byśmy podskoczyli, mój kolego.

Raz że brzuszek nam się wklęśnie
i podbudujemy mięśnie
Dwa by w smutkach się nie pławić.
Trzy nie wiemy w co się bawić, 
Przy tym przyznać się nie wstydzę
że nic złego w tym nie widzę,

nic zdrożnego. 

Poszli, wdziali luźne spodnie
nie było ich dwa tygodnie, coś w ten deseń.
Gdy wrócili, zasapani, to orzekli, że do bani
to, że są zdegustowani i znów jesień. 
Że męczące życie mieli, 
cud się stał, że nie zdurnieli.

Najlepszego!

 

 

 

wtorek, 07 kwietnia 2015
czwartek, 02 kwietnia 2015
K siedzi nad filiżanką kawy. Mówi, że nie nudzi się ze mną, że przywykł...
piątek, 20 marca 2015
Ten wierszyk zamieściłam kiedyś na fajnym blogu naszego kolegi Coachartura. Wklejam go tu dziś, żeby mi nie umknął. Potem może gdzieś te moje wierszyki dam oddzielnie, ale na razie niech sobie wisi.
wtorek, 17 marca 2015

Na dzisiejszy dzień, takie coś, co mnie się uczepiło z rana.

 

czwartek, 12 marca 2015
Podstoli przyjechał z kraju, gdzie sprzedawca pomaga klientowi, gdy ten ma problemy z zakupionym u niego sprzętem, a i producent czuje się odpowiedzialny. U nas jest prawo i niechęć do pomocy w wielu przypadkach. Nie we wszystkich, naturalnie. Są sprzedawcy pomocni, ale markety... o nie.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 19
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31          

View My Stats